ZBICI JAK PSY W OSIEKU

Mecz w Osieku było jak zły koszmar, niestety, zdarzył się w rzeczywistości i na zawsze pozostanie ponurą kartą w historii klubu.

Gospodarze zaczęli spotkanie z wyraźnym przekonaniem, że mogą wygrać z Ambrozją i praktycznie ani przez chwilę tej pewności nie stracili. To się uwidaczniało w każdej ich próbie zawiązania akcji ofensywnej, w każdej decyzji podejmowanej na boisku. Już pierwsza sytuacja, kiedy piłka przeszła między naszymi zawodnikami w pole karne, zakończyła się spokojnym jej przyjęciem przez napastnika LZS i celnym strzałem do siatki. Następne minuty to próba otrząśnięcia się z szoku przez nasz zespół, szukanie jakichś opcji zorganizowania ataku, a Osiek grał swoje, czyli proste interwencje w linii obrony, bez zastanawiania się i patyczkowania i szybkie wyjścia pod naszą bramkę. W 20 minucie rzut wolny dla gospodarzy z prawej strony pola karnego, dośrodkowanie, futbolówka odbija się od któregoś z graczy z Bogdaszowic, spada na ziemię i nikt z broniących nie zdążył z reakcją, by piłkę wykopać, na co odpowiedź znalazł piłkarz LZS, uderzając z około 14 metrów pod poprzeczkę i podwyższając wynik na 2-0. Po tym golu byliśmy jeszcze bardziej „ugotowani”, choć nie można powiedzieć, że rzuciliśmy ręcznik, w 27 minucie Jarek „Bako” Matkowski z dystansu, bramkarz odbija piłkę na róg, w 36 minucie podobny strzał Maćka Łoskota, znów golkiper zbija na rzut rożny. Potem następuje kluczowy moment meczu, najpierw Michał „Kisiel” Ciesielski otrzymuje żółtą kartkę, gdy po starcie do długiej piłki, nie odstawia nogi w starciu z bramkarzem, chwilę potem musi gonić rywala z piłką, który już jest na naszej połowie i zapowiada się groźna kontra Osieka, więc starając się przerwać akcję, fauluje i sędzia pokazuje mu drugą żółtą kartkę, w efekcie czerwoną i od 38 minuty gramy w osłabieniu. Dodatkowo arbiter pokazuje „żółtko” także Damianowi „Brzózce” Brzozowskiemu za skomentowanie tej decyzji. Trener Tomasz August reaguje przeprowadzeniem zmiany, schodzi Radek Juchno, pojawia się Paweł „Rechot” Rudnicki. Ambrozja próbuje przetrwać do końca 1 połowy, niestety, w 44 minucie nieoczekiwany błąd Tomka „Muchy” Musiatowicza, który przegrywa pojedynek z napastnikiem gospodarzy i ten spokojnie wykorzystuje prezent, zmieniając rezultat na 3-0.

Drugą część spotkania zaczynamy odważnie, bo nie mamy już nic do stracenia i te pierwsze 15 - 20 minut to była gra z charakterem, taka Ambrozja jaką nauczyliśmy się cenić i podziwiać. W 47 minucie akcja Maćka Łoskota, strzał obok bramkarza trafia w słupek, z dobitką zdążył Paweł „Doktor” Rudnicki i przegrywamy 1-3. W 51 minucie kolejne zmiany, schodzi Piotrek „Piter” Dragon, pojawia się Konrad „Kondziu” Chojnicki oraz w miejsce Muchy wchodzi Grzesiek „Bazik” Pawlata. Wzmacniamy maksymalnie siłę ofensywną, w środku rządzi Bako, który zgarnia większość piłek i rozrzuca je na boki, z tyłu płuca wypluwa Brzózka, który łata wszystkie dziury. Próbują strzałów Doktor i Bako, niestety, są one niecelne. Gracze Osieka wyglądają na nieco przestraszonych, oddając inicjatywę Ambrozji. W 61 minucie Maciek Łoskot ponownie strzela obok bramkarza, trochę jednak zbyt lekko i tuż przed linią bramkową futbolówkę zmierzającą do pustej bramki wybija ostatecznie obrońca miejscowych. I na tym kończy się nasza wiara w odwrócenie losów meczu, w 62 minucie kontrę Osieka faulem przerywa Tomek „Żaba” Rudnicki, za co otrzymuje żółtą kartkę. Chwilę potem bezmyślne zachowanie Maćka Łoskota, który fauluje wyprowadzającego piłkę z własnej połowy gracza gospodarzy i kolejny żółty kartonik od arbitra. W 69 minucie akcja LZS, strzał rywali odbija się od głowy Adriana Kaczmarczyka i przegrywamy już 1-4. W 71 minucie jest 5-1 po uderzeniu pod poprzeczkę z dystansu. W74 minucie Adriana zmienia Łukasz „Gruby” Misiuna, który zaznacza się w protokole w 79 minucie, zatrzymując ręką piłkę zmierzającą do siatki. Żółta kartka i rzut karny dla gospodarzy, zamieniony na szóstą bramkę. W 84 minucie LZS ustala rezultat na 7-1.

Plan taktyczny nakreślony przez trenera legł w gruzach z powodu indywidualnych błędów zawodników, w efekcie czego Ambrozja poniosła najwyższą porażkę na przestrzeni ostatnich lat. Przeciwnikowi należą się gratulację, że wykorzystał te błędy, grając w sumie prosty futbol, będąc jednakowoż zespołem wyraźnie lepszym.

LZS Osiek – Ambrozja Bogdaszowice 7-1 (3-0)

1-0 4’, 2-0 20’, 3-0 44’, 3-1 Paweł „Doktor” Rudnicki 47’, 4-1 Adrian Kaczmarczyk (gol samobójczy) 69’, 5-1 71’, 6-1 79’, 7-1 84’

1 Grzegorz Jakubów - 6 Adrian Kaczmarczyk (74’ 17 Łukasz „Gruby” Misiuna), 7 Damian „Brzózka” Brzozowski, 4 Piotr „Piter” Dragon (51’ 98 Konrad „Kondziu” Chojnicki) - 83 Tomasz „Mucha” Musiatowicz (51’ 71 Grzegorz „Bazik” Pawlata), 19 Radosław Juchno (40’ 94 Paweł „Rechot” Rudnicki) - 92 Michał „Kisiel” Ciesielski, 9 Jarosław „Bako” Matkowski, 11 Paweł „Doktor” Rudnicki, 10 Tomasz „Żaba” Rudnicki – 23 Maciej Łoskot

Żółte kartki: 35’ i 38’ Michał „Kisiel” Ciesielski, 38’ Damian „Brzózka” Brzozowski, 62’ Tomasz „Żaba” Rudnicki, 66’ Maciej Łoskot, 79’ Łukasz „Gruby” Misiuna

Czerwona kartka: 38’ Michał „Kisiel” Ciesielski (za 2 żółte)

Dziękujemy za wsparcie:

Exact Systems S.A. (www.exactsystems.pl)

Fizjointero (www.fizjointero.com)

Opera (http://www.opera.com/pl)

4ohmy (http://4ohmy.pl/)